Uroczystości 11 listopada

November 9th, 2001
  • Msze, pokazy i bieg

    TRÓJMIASTO. 83 rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę obchodzić będziemy w już najbliższą niedzielę. W Trójmieście odbędzie się wiele uroczystości:

    GDAŃSK

  • 10.30 – uroczystości pod tablicą poświęconą Józefowi Piłsudskiemu przy al. Wojska Polskiego we Wrzeszczu
  • 11.00 – Uroczystości pod pomnikiem Jana III Sobieskiego przy Targu Drzewnym
  • 11.45 przemarsz do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku
  • 12.00 – msza św. w intencji Ojczyzny koncelebrowana przez ks. abp. Tadeusza Gocłowskiego, metropolitę gdańskiego

    SOPOT

  • 17.15 – odsłonięcie tablicy Władysława Cieszyńskiego, ul. Sobieskiego 6a
  • 18.00 – msza za ojczyznę w kościele garnizonowym pw. św. Jerzego przy ul. Bohaterów Monte Cassino
  • 19.20 przemarsz pod pomnik Poległych i Pomordowanych w II wojnie światowej koło Urzędu Miasta przy ul. Kościuszki

    GDYNIA

  • 10.00 – msza św. w kościele NMP przy ul. Świętojańskiej, koncelebrowana przez abp. Tadeusza Gocłowskiego.
  • 11.00 – Bieg Niepodległości na śródmiejskiej plaży.
  • 12.00 – władze miasta złożą kwiaty na płycie Marynarza Polskiego na Skwerze Kościuszki i na cmentarzu Obrońców Wybrzeża w Redłowie oraz pod tablicą pamiątkową marszałka Józefa Piłsudskiego na gmachu Urzędu Miasta
  • 16.45 – pomnik Harcerzy – uroczystości przekazania historycznej bandery Kręgu Tajnego Hufca Harcerzy Gdyńskiemu Hufcowi ZHP.
  • 17.30 – specjalny pokaz filmu ,Przedwiośnie” w Teatrze Miejskim przy ul. Bema. Zaproszenia należy odbierać w kasie teatru. Kto pierwszy, ten lepszy, liczba miejsc ograniczona (ok. 300).
  • 20.30 – występ Wolnej Grupy Bukowina w kościele Franciszkanów przy ul. Ujejskiego. Wstęp wolny.

    Gdzie kupisz flagę

    GDYNIA

  • Urząd Miasta Gdyni – kiosk w holu na partrze, aleja Piłsudskiego 52/54. Sklepy: n Desant, ul. Portowa 4; n Dominika, ul. Abrahama 6;
  • Harcerski, ul. Batorego (bazar); n papierniczy, ul. 10 Lutego 30; n In Media – Gemini, al. Zjednoczenia; n marynistyczny Dar Pomorza, al. Zjednoczenia, n ORP Błyskawica, al. Zjednoczenia; n Cepelia, ul. Świętojańska 2/4, n Clipper, al. Zjednoczenia 11.

    Kioski:

  • parafialny Homo Dei, ul. Portowa 2,
  • Informacji Turystycznej -Dworzec PKP,
  • hotel Gdynia ul. Armii Krajowej.

    SOPOT

    Sklepy: n Cepelia, ul. Bohaterów Monte Cassino 63, n Veritas, ul. Haffnera 7, n Mini, plac Konstytucji 3 maja 2.

    GDAŃSK

    Sklepy:

  • Ars Christiana, ul. Szeroka 26,
  • Gdański Bówka, ul. Długie Pobrzeże 11
  • Amber Wood, ul. Długi Targ 24,
  • Compact, ul. Długi Targ 11,
  • Cepelia, ul. Długa 47,
  • Wind, ul. Szafarnia 4,
  • Cepelia, ul. Grunwaldzka 31,
  • Cepelia, ul. Jagiellońska 10h,
  • Dewocjonalia, ul. Mireckiego 3a,
  • HDS Polska, Port Lotniczy Rębiechowo,
  • Akwen, gmach ,Solidarności” ul. Wały Piastowskie 24.

    Flagi kosztują od 25 do 50 zł (w zależności od wielkości).

    Autor artykułu: (RM, ph)

  • Trudne drogi do wolności

    November 9th, 2001

    Zdjęcia wykonane m.in. przez funkcjonariuszy SB podczas pamiętnych wydarzeń czerwca 1956 r. w Poznaniu wchodzą w skład wystawy, którą można obejrzeć w Publicznym Gimnazjum nr 4 w Starogardzie.

    Ekspozycja pod nazwą ?”Poznański Czerwiec 1956″, zorganizowana przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej jest fotograficznym zapisem przebiegu i znaczenia walk ulicznych, które wybuchły w Poznaniu między robotnikami ówczesnych Zakładów im. Stalina, Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego oraz innych przedsiębiorstw, a sprowadzonymi do miasta oddziałami wojsk pancernych.

    Lekcja prawdy

    - Gdyby nie Poznań 1956, nie byłoby dzisiaj wolnej Polski – powiedział otwierający wystawę dyrektor gdańskiego oddziału IPN, Edmund Krasowski. – To był początek naszej dobrej, ale trudnej drogi ku wolności. Uważne obejrzenie wystawy może być dla wszystkich wspaniałą lekcją historii.
    Ta bardzo pokazowa i emocjonalna lekcja historii w sposób szczególny skierowana jest do młodzieży. – Młodym trudno jest wyobrazić sobie wydarzenia lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych czy nawet osiemdziesiątych – stwierdza jedna ze współorganizatorek wystawy, nauczycielka historii z gimnazjum nr 4, Jolanta Wichrowska. – Pokazywana wystawa składa się nie tylko z wielu zdjęć, ale i także z filmu, więc stanowi ona dla uczniów wspaniale udokumentowaną lekcję prawdy o czasach PRL.

    Tamte wydarzenia

    - Ta wystawa jest bardzo ważna i potrzebna dla uczniów z naszej szkoły – powiedziały nam uczennice gimnazjum nr 4, Anna Kurkowska i Marta Hensel. – Bardzo niewiele wiedzieliśmy o wydarzeniach, jakie miały miejsce w 1956 r. w Poznaniu. Dzięki tej ekspozycji oraz wcześniejszym przygotowaniom do niej na lekcjach, mogliśmy zrozumieć znaczenie tamtych zdarzeń dla całej współczesnej historii Polski.
    Na ekspozycję przybyli także przedstawiciele władz miejskich, dla których, jak sami stwierdzali, była to kolejna okazja do wypełniania tzw. białych plam historyczną prawdą. – Bardzo cieszy mnie, że zostaliśmy zaproszeni na tego typu wystawę, gdyż jest ona wspaniałą lekcją prawdziwej historii, nie tylko dla młodzieży, ale i dla osób starszych – powiedział nam prezydent Starogardu, Stanisław Karbowski.

    Przyjdź i obejrzyj

    Wystawa jest dostępna dla wszystkich zwiedzających do 16 listopada, w godzinach od 8 do 16, w Publicznym Gimnazjum nr 4, przy ul. Bp. K. Dominika w Starogardzie Gd.

    Autor artykułu: (rom)

    Więcej możliwości

    November 9th, 2001

    Z Grzegorzem Ollerem, dyrektorem Ogniska Pracy Pozaszkolnej rozmawiamy o nowej siedzibie OPP oraz o organizowanych przez ognisko nowych zajęciach i konkursach dla młodzieży.

    - Dlaczego Ognisko Pracy Pozaszkolnej zmienia swoją siedzibę?

    - Dotychczas zajmowane przez nas pomieszczenie jest dosyć małe i przez to trochę nas ogranicza. Nowe lokum będzie dużo większe, dlatego stworzy nam możliwość do organizowania nowych zajęć dla młodzieży. Innymi słowy miejsce to rozszerzy nasze możliwości.

    - O jakich zajęciach mówimy?

    - W nowej siedzibie mają odbywać się zajęcia wokalno-taneczne, plastyczne i muzyczne oraz wystawy prac autorstwa młodzieży z ogniska. Chcemy zorganizować dla młodzieży korepetycje z różnych przedmiotów, które prowadziliby wolontariusze. Polegać będą one na tym, że młodzież, która nie ma problemów z nauką pomagać będzie tej, która ma z nią kłopoty.

    - Jakie imprezy planujecie w najbliższym czasie?

    - Obecnie Ognisko Pracy Pozaszkolnej organizuje konkurs wiedzy o powiecie dla szkół ponadgimnazjalnych. W konkursie wezmą udział reprezentacje uczniowskie wszystkich szkół średnich z naszego powiatu. Prowadzimy również konkurs na najładniejszą kartkę bożonarodzeniową. Wygrana kartka zostanie wydrukowana przez Starostwo Powiatowe w Starogardzie i rozesłana z życzeniami świątecznymi. Niedługo również rozpocznie się coroczny konkurs na najładniejszą szopkę bożonarodzeniową.

    - Planujecie również konkurs pt. “Ja na stronie internetowej”. Na czym będzie on polegał i jaki jest cel tego konkursu?

    - Faktycznie jesteśmy w trakcie organizacji takiego konkursu. Polega on na tworzeniu przez młodzież własnej strony internetowej i przedstawieniu na niej swojej osoby. Celem tego konkursu jest nauczenie młodzieży korzystania z komputera na pewnym poziomie. Na stronach internetowych często znajdują się wulgaryzmy, a my nie chcemy, aby młodzież brała z nich przykład. Konkurs ten ma więc nauczyć młodzież wyrażać swoje opinie w kulturalny sposób.

    Gdzie działa onisko

    zajęcia plastyczne: Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 w Starogardzie, Gminny Ośrodek Kultury w Skarszewach, Publiczna Szkoła Podstawowa w Skórczu, Publiczna Szkoła Podstawowa w Pączewie

    koła szachowe: Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 w Starogardzie, Publiczne Gimnazjum nr 3 w Starogardzie

    zajęcia z informatyki: Zespół Szkół Zawodowych w Starogardzie, Publiczna Szkoła Podstawowa w Wielkim Bukowcu, Zespół Szkół Publicznych w Kaliskach

    zajęcia taneczne: Gminny Ośrodek Kultury w Lubichowie, Gminny Ośrodek Kultury w Kaliskach

    zajęcia z fotografii: I Liceum Ogólnokształcące w Starogardzie

    koło przyszłych dziennikarzy: I Liceum Ogólnokształcące w Starogardzie

    zajęcia teatralne: Zespół Szkół Agrobiznesu w Skórczu

    “Papierowe klipy”: budynek szkoły w Koteżach

    zajęcia chóru kościelnego: salka katechetyczna przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie

    zajęcia muzyczne: Miejski Ośrodek Kultury w Skórczu

    Autor artykułu: Anna Wysocka

    Tczewska Liga Halowa

    November 9th, 2001

    W III kolejce rozgrywek Tczewskiej Ligi Halowej spotkały się zespoły Belfra i Abisynii. Tak jak się spodziewano mecz, który obserwowowała spora grupa kibiców był bardzo zacjęty i emocjonujący.

    Po pierwszej połowie “nauczyciele?” prowadzili 3:0. Na początku drugiej części meczu, abisyńczycy w krótkim odstępie czasu, strzelili dwie bramki. Kilka chwil później nadzieje na korzystny wynik Abisynii zmalały do zera, ponieważ “nauczyciele” zdobyli czwartego gola. Było widać, że po tej bramce rywale stracili ochotę do dalszej rywalizacji. W końcówce meczu Belfer zdobył piątego i zarazem ostatniego gola.
    Warto nadmienić, że mecz był bardzo ostry. Większość akcji kończyła się faulami. Szczególnie dotyczyło się to abisyńczków, którzy ponadto mieli częste pretensje do sędziów za stronniczość. Jednak jak było widać, niesłusznie.

    Ponadto coraz więcej do życzenia pozostawia doping kibiców Abisynii. Jeszcze kilka lat temu miał on charakter typowo sportowy. Teraz, szczególnie gdy drużyna nie jest w najlepszej formie, najlepiej zatkać uszy. Kibice chyba nie zdają sobie sprawy, że taka ich postawa źle wpływa na wizerunek całej drużyny, która na pewno będzie się liczyła w walce o najlepsze miejsca.

  • Komplet wyników III kolejki: Pub Marjo – Eaton 2:0, ZKM – Absolwent 3:3, Abisynia – Belfer 2:5, Forcan – Rodzina 3:3, SKT Świt – ElektroCal 1:1, PKS – Drożdżownia 0:3.
  • Tabela
    1. Belfer 9 18:7
    2. Drożdzownia 7 11:7
    3. SKT Świt 7 7:5
    4. Pub Marjo 6 9:6
    5. ElektroCal 5 8:5
    6. Rodzina 4 9:7
    7. Abisynia 4 10:11
    8. Argon 3 6:8
    9. ZKM 2 5:5
    10. Absolwent 1 4:8
    11. Forcan 1 6:13
    12. Eaton 0 5:9
    13. PKS 0 5:12

    W niedzielę zagrają: Rodzina – Abisynia (13.00), Absolwent – Argon (13.50), Eaton – Belfer (14.40), Drożdżownia – ElektroCal (15.30), ZKM – Świt (16.20), PKS – Pub Marjo (17.10).

    Autor artykułu: Andrzej Sarnowski

  • Reprint bezcennego egzemplarza Biblii Gutenberga

    November 9th, 2001

    Trwają prace nad przygotowaniem reprintu jedynego w Polsce, a przechowywanego w pelplińskim Muzeum Diecezjalnym, egzemplarza Biblii Gutenberga. Wierna kopia tej bezcennej księgi ma się ukazać w przyszłym roku w nakładzie zbliżonym do tego, jaki opuścił warsztat Gutenberga. Badacze wskazują najczęściej liczby pomiędzy 180 a 200.

    Pelpliński reprint XV-wiecznej Biblii będzie czwartym w dziejach drukarstwa. Wcześniej trud skopiowania tego dzieła podjęto w latach 20 ubiegłego wieku wykonując reprint Biblii lipskiej, później – w latach 70 w Niemczech, kolejny w latach 90 w Hiszpanii, gdzie za wzór posłużył egzemplarz z Barcelony. Podobnie jak w przypadku Biblii Lipskiej, pelpliński reprint wykonany zostanie jako faksymila, to znaczy będzie wierną kopią oryginału z zachowaniem śladów wszelkich uszkodzeń, zabrudzeń, znaków wodnych itp.

    Inicjatorem i głównym wydawcą reprintu Biblii Gutenberga jest Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej Bernardinum. – Prace nad wydaniem kopii tego bezcennego dzieła, które już się rozpoczęły, obejmują szereg skomplikowanych procesów technologicznych – dowiedzieliśmy się w Bernardinum.
    - Niedawno testowaliśmy przydatność w poligrafii skanera francuskiej produkcji Suprascan DigiBook – powiedział nam Tadeusz Serocki, wicedyrektor Wydawnictwa Diecezji Pelplińskiej Bernardinum. – Próby przeprowadziliśmy na przechowywanym w Pelplinie księgozbiorze. Udało się zdigitalizować, czyli zapisać w postaci elektronicznej, jeden z najcenniejszych pelplińskich rękopisów – XIV-wieczny graduał (książka z nutami i tekstami śpiewów mszy – dop. red.), który powstał najprawdopodobniej w skryptorium cysterskim w Pelplinie.

    Skaner sprowadził do Pelplina warszawski Xerox współpracujący z francuską firmą 2iS specjalizującą się w archiwizacji dokumentów, w tym również digitalizacji starych druków. Pelplińskie prace ze skanerem do skanowania kolorowego cennych oprawionych dzieł Suprascan DigiBook były pierwszą w Polsce prezentacją tego urządzenia i jednocześnie pierwszą próbą zastosowania go w poligrafii. Wszystko po to, aby reprint pelplińskiego egzemplarza Biblii Gutenberga, do którego przygotowuje się Bernardinum, był jak najbardziej zgodny z oryginałem.
    Suprascan DigiBook wykorzystywany był to tej pory w bibliotekach i archiwach urzędowych. Być może przeprowadzone w pelplińskim wydawnictwie próby stworzą możliwość zastosowania tego urządzenia do przygotowywania reprintów cennych dzieł i zabytków piśmiennictwa.

    - Główną zaletą skanera DigiBook jest to, że podczas pracy urządzenia powierzchnia książki nie wymaga dociskania jak w przypadku zastosowania kopiarki czy skanera płaskiego – wyjaśniła Isabelle-Siona Dupuy, przedstawicielka francuskiej firmy 2iS. – Takie rozwiązanie zapobiega niszczeniu kart, grzbietu oraz szycia ksiąg podczas kopiowania. Oprogramowanie skanera pozwala na optyczne prostowanie zgnieceń i pofałdowań, jakie wraz z upływem czasu pojawiły się na wielu kartach starych ksiąg. Ograniczona ingerencja światła zastosowana podczas skanowania powoduje, że wykorzystanie Suprascan DigiBook stało się bezpieczne dla książki. Dodatkowym atutem urządzenia jest imponująca szybkość jego pracy.

    Jeszcze w listopadzie gościć będą w Pelplinie specjaliści z Japonii i Stanów Zjednoczonych, którzy zaproponują kolejne, nowe rozwiązania w procesie poligraficznym. Partnerem w przygotowaniu reprintu pelplińskiego egzemplarza Biblii Gutenberga zostanie ta firma, która przedstawi technologię pozwalającą uzyskać jak najlepszą jakość i efekt końcowy wierny XV-wiecznemu oryginałowi.
    - Wiadomo już, że papier do druku reprintu z zastosowaniem znaków wodnych, jakie występują w oryginale, wykona Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych w Warszawie – dodał T. Serocki. – Druk natomiast wykonany zostanie w naszej drukarni, gdzie 30 listopada zainstalowana została wielokolorowa maszyna drukarska Shinohara. Pozwoli to z pewnością stworzyć w Pelplinie jedną z najbardziej nowoczesnych oficyn drukarskich w kraju.

  • W przyszłym roku
    Reprint pelplińskiego egzemplarza Biblii Gutenberga ukaże się w przyszłym roku. Data ta zbiegnie się z 550 rocznicą wydrukowania tego dzieła przez Gutenberga, 350-leciem istnienia miejscowego Wyższego Seminarium Duchownego oraz 10 rocznicą ustanowienia diecezji pelplińskiej. Wyjaśnić jednak należy, że data pierwszego z wydarzeń jest raczej umowna, ponieważ w życiorysie Gutenberga nic nie jest do końca pewne. Nie wiemy dokładnie, w którym roku rozpoczął on druk – czy w 1452, 1453, czy może w 1454 roku.

    Autor artykułu: Anna Gniewkowska-Gracz

  • Piaseczno. Wrzesień 1939 roku na Kociewiu

    November 9th, 2001

    Świat się zmienia, ale nie można zapomnieć o faktach, które wydarzyły się na Pomorzu w pierwszych miesiącach drugiej wojny światowej. W Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Piasecznie odbyła się sesja popularnonaukowa zatytułowana “Krwawa kociewska jesień 1939 roku”.

    W piaseckim kościele mszę św. w intencji pomordowanych odprawił ks. Kazimierz Myszkowski, proboszcz tamtejszej parafii.
    W muzeum młodzież zespołu Piaseckie Kociewiaki przedstawiła inscenizację historyczną, podczas której recytowano wiersze i wspominano tych, którzy polegli w pierwszych dniach wojny na Kociewiu.
    Sporo tajemniczych lasów rośnie na kociewskiej ziemi – powiedziała Majka Rużała z zespołu Piaseckie Kociewiaki. – To miejsca hitlerowskiej kaźni niewinnych ofiar – dla nas najdroższe miejsca uświęcone krwią męczenników to Górna Grupa, Cisowy Las, Zajączek, Szpęgawsk. Są też inne – jak tczewskie koszary.

    Zuzanna Tarnowska, Marcelina Czajkowska, Jagoda Tarnowska, Katarzyna Grudzińska, Martyna Kwiatkowska śpiewały i recytowały dla licznie zgromadzonych uczestników sesji. Wśród nich były dzieci i wnuki tych, którzy zginęli w 1939 roku. Martyna Kwiatkowska, z Piaseckich Kociewiaków przypomniała, że do takich należał ksiądz Leon Kurowski, proboszcz lalkowski, a potem gniewski. W czasie inscenizacji wymieniono kilkadziesiąt nazwisk ofiar krwawej jesieni kociewskiej. Program przygotował ks. Wawrzyniec Ciesielski i Jan Ejankowski.
    - W muzeum będziemy gościć młodzież z gniewskich szkół – powiedział Jan Ejankowski. – Zapoznamy ich z faktami krwawej kociewskiej jesieni.

    Uczestnicy wysłuchali referatu prof. Józefa Borzyszkowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, który powiedział, że rok 1939 jest zapominany. Obecnie próbuje się niektóre fakty historyczne przedstawiać w innym świetle. Przypomniał, że duże zasługi w zakresie badań nad wydarzeniami z 1939 roku ma Fundacja Pomorskiego Archiwum Armii Krajowej.
    - Często ludzie, którzy nie mają kompetencji tworzą fałszywy, nowy obraz okupacji – powiedział prof. Borzyszkowski. – Pojawiają się też fałszywi świadkowie, którzy wtedy mieli kilka lub kilkanaście lat.
    Prof. Borzyszkowski przypomniał, że na ziemiach polskich powstawały obozy koncentracyjne. Pomorze we wrześniu, październiku, listopadzie 1939 roku również zostało usłane miejscami morderstw, dolinami śmierci.

    Referat wygłosił również Ryszard Szwoch ze Starogardu Gd., który mówił o eksterminacji ludności Kociewia, podczas krwawej pomorskiej jesieni 1939 roku. Stwierdził, że zanim doszło do kapitulacji, Niemcy realizowali plan wyniszczenia ludności Pomorza. Hitlerowcy nie czekali na podpisanie kapitulacji, ale wraz z przejęciem każdego skrawka Pomorza przystępowali do eksterminacji ludności. Policja i wojsko tworzyły w terenie ośrodki władzy. Miało to być zabezpieczeniem dla frontowego zaplecza. Przy pomocy specjalnych list eliminowano Polaków zagrażających nowemu systemowi. W grę wchodziła eliminacja Polaków znanych ze swojego patriotyzmu? Śmiercią karano tych, którzy nie podporządkowywali się zarządzeniom okupanta. Bezwzględny terror paraliżował ludność polską, zaniepokojoną o swój los w wyniku niepowodzeń wojny obronnej 1939 roku.

    W Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego otwarto wystawę na której zgromadzono pamiątki po tych, którzy zginęli na ziemi kociewskiej. Prawdopodobnie pierwszą ofiarą wojny na tym terenie był 19-letni Bronisław Eckmann, rozstrzelany w Małej Karczmie. Wśród straconych był ksiądz Augustyn Bukolt, który zginął w lesie szpęgawskim. Od 1920 roku był proboszczem w Piasecznie i patronował Towarzystwu Ludowemu. Nie uszedł śmierci również Ksawery Pozorski, członek Towarzystwa Powstańców i Wojaków z Piaseczna, który schował jego sztandar na wieży kościoła w Piasecznie. Na wystawie znalazła się między innymi książeczka wojskowa Józefa Kubata, który zginął w Szpęgawsku. W 1939 r. Niemcy pojmali Augustyna Czyżewskiego, działacza polonijnego na Powiślu. Są też zdjęcia księży Kazimierza Wojtaszewskiego i Stanisława Kotewicza rozstrzelanego w Górnej Grupie. Zachowała się pamiątkowa grawerowana szabla Franciszka Binerowskiego, nauczyciela z Pieniążkowa. Wystawa pokazuje również tragiczne losy rodziny Orłowskich ze Szprudowa, a także Lucjana Malaka, który był naczelnikiem poczty w Gniewie, a zginął 3 listopada 1939 roku w lesie szpęgawskim.

    - To ojciec mojego męża – powiedziała nam Urszula Malak. – Przyjechaliśmy z Gdańska zobaczyć wystawę.
    W gablotach są dokumenty Piotra Nicy, który był w obozie karnym w Potulicach, zaś Franciszek Nica, gospodarz z Widlic, został rozstrzelany w lesie szpęgawskim. Dwaj bracia Leon, alumn Seminarium Duchownego w Peliplinie, oraz Jan student medycyny zamordowani zostali w Łodzi w 1940 roku.
    Odwiedzając na początku listopada kociewskie cmentarze trzeba zapalić lampki pod tablicami, na których wyryto nazwiska tych, którzy zginęli w pierwszych miesiącach II wojny światowej.
    Ekspozycję można zwiedzać w Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, które czynne jest codziennie w godzinach od 9 do 13. Grupy zorganizowane, po uprzednim uzgodnieniu, mogą zwiedzić muzeum także w innych godzinach. Wystawa potrwa przez kilka miesięcy.

    Autor artykułu: Józef Ziółkowski

    Po kontroli do prokuratora

    November 8th, 2001

    Kontrola Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu w zlikwidowanym Zakładzie Opieki Zdrowotnej wykazała liczne nieprawidłowości. W sprawozdaniu z kontroli mówi się o znacznym, nieuzasadnionym wzroście zapasów jednostki w przededniu likwidacji. Odnotowano go przy zakupie odczynników laboratoryjnych. Zapas wzrósł od 1 stycznia do 27 sierpnia 2000 roku o kwotę 101 380 zł. W czasie likwidacji ZOZ (od 28 sierpnia do 31 października 2000 r.) zakupiono kolejne odczynniki za 93 140 zł. Stwierdzono, że zużycie odczynników w kontrolowanym okresie nie było rozliczane przez kierownika laboratorium. Komisja zarzuca też ZOZ brak kontroli wewnętrznej i brak troski o powierzony majątek osobom za to odpowiedzialnym. Ewidentnym przykładem braku kontroli jest również fakt nieprzeprowadzenia inwentaryzacji zapasów magazynowych.

    - Znaleźliśmy nieprawidłowości w przeprowadzaniu przetargów – dodaje Jan Nowicki, przewodniczący komisji rewizyjnej. – Wątpliwości wzbudziły też: sposób ewidencji transportu sanitarnego, który może świadczyć o wykorzystaniu go niezgodnie z przeznaczeniem. Zakwestionowano też celowość przeprowadzania kursów szkoleniowych z zarządzania i kursu głównych księgowych po postawieniu zakładu w stan likwidacji.
    Dodatkowo ZOZ ma dług wobec pracowników z tytułu niewypłaconej trzynastej pensji. Wynosi on z odsetkami 867 341 zł na koniec 2000 r. Wszelkie zobowiązania zakładu po jego likwidacji przejął powiat wejherowski.
    Nieprawidłowości wykazane przez komisję rewizyjną potwierdziła ponowna kontrola ZOZ przeprowadzona przez prywatną firmę biegłych księgowych Rewit.

    Radni powiatowi podczas sesji zobowiązali Zarząd Powiatu do wyjaśnienia nieprawidłowości wykazanych w czasie kontroli i do podjęcia środków przewidzianych przez prawo w stosunku do osób za nie odpowiedzialnych.

    - W mojej ocenie działania dyrekcji i pracowników ZOZ nie mają jakichkolwiek znamion przestępstwa – powiedział Grzegorz Szalewski, starosta powiatu wejherowskiego. – Nikt niczego nie ukradł, ale w związku z głosami radnych Zarząd Powiatu skieruje sprawę do prokuratury, aby wyjaśnić wszystkie niejasności i podejrzenia niektórych radnych.

    Autor artykułu: (jk)

    Najpierw powinni obejrzeć radni

    November 8th, 2001

    PUCK. Partnerska umowa przed podpisaniem najpierw powinna trafić pod obrady komisji – proponują radni.

    Cieszyn, jak już informowaliśmy, jest najpewniejszym kandydatem na polskiego partnera dla Pucka. Samorządowcy z obu miast są już po pierwszych rozmowach, podczas których udało się m.in. ustalić zakres współpracy.

    - Okazało się, że problemy mamy podobne – przyznaje Jolanta Podhajska, wiceburmistrz Pucka. – Partnerskie miasto może być również doskonałą szansą na ożywienie lokalnych przedsiębiorców.

    Radnym pomysł się spodobał. Jednocześnie zaproponowali, żeby podpisanie partnerskiej umowy poprzedziły gruntowne analizy.

    - Zanim członkowie obu zarządów miasta ustalą szczegółowe zasady i warunki współpracy to właśnie my powinniśmy się zająć projektem – zastrzega radny Krystian Gajdosik.

    Ryszard Gabriel-Węglowski, przewodniczący Rady Miasta, poparł stanowisko radnego.

    - Porozumieniem powinni zająć się członkowie poszczególnych komisji – dodał przewodniczący.

    Jak się dowiedzieliśmy miasto toczy również rozmowy z jednym z trewirskich (Niemcy) samorządów. Puccy samorządowcy penetrują także Słowację i Finlandię. Z tym drugim państwem Puck już kiedyś współpracował. Teraz, jeżeli wszystko pójdzie po myśli tutejszych samorządowców, partnerskie stosunki zostaną wznowione.

    Autor artykułu: (pen)

    Dwie ważne rady

    November 8th, 2001

    Jak co roku uroczyście obchodzono święto patrona w Szkole Podstawowej nr. 11. Szkoła nosi imię Teodora Bolduana, byłego burmistrza Wejherowa.
    Pierwszy raz w uroczystościach wziął udział syn burmistrza, Tadeusz Bolduan.
    - Spotkanie z Tadeuszem Bolduanem było dla uczniów osobliwą lekcją historii – wyjaśnia Wioleta Podolska, zastępca dyrektora szkoły. –
    - Przekonałem się, że wielokrotnie pamięć o ojcu pomogła mi – opowiada Tadeusz Bolduan. – Gdy jest mi ciężko, wracam do jego rad. W pamięci utkwiły mi dokładnie dwie z nich: jeżeli chcesz coś w życiu osiągnąć, musisz sam na to zapracować i że należy być przyjaznym w stosunku do innych. Ojciec zaszczepił we mnie też ambicje. Jestem przekonany, że są one bardzo ważne, jeżeli nie przerastają możliwości człowieka.

    Podczas uroczystości rozstrzygnięto konkurs plastyczny dla klas I – II ,Życie i działalność Teodora Bolduana”. Nagrody zwycięzcom wręczył Tadeusz Bolduan. 1 miejsce zajęły Kamila Miesieńko z kl. II c i Martyna Rożniakowska, też z II c. 2 miejsce – Magdalena Ziegert z II b, Patrycja Blindow z II c i Michał Byszof z II c. W klasach trzecich przeprowadzono quiz wiedzy o patronie. Zwyciężyła drużyna klasy III d.

    Teodor Bolduan urodził się w 1902 roku w Kościerzynie. Początkowo pracował w starostwie w Kościerzynie. W 1933 r. przeniesiono go do Wejherowa i mianowano tymczasowo burmistrzem miasta. 1 sierpnia 1934 r. został oficjalnie burmistrzem miasta. Za jego kadencji w Wejherowie wybudowano korty tenisowe i basen kąpielowy. Starsi mieszkańcy pamiętają, jak wieczorami przechadzał się ulicami i sprawdzał porządek. 2 września 1939 r. został aresztowany przez gestapo. Rozstrzelano go w okolicach Wejherowa w połowie października 1939 r.

    Autor artykułu: (jk)

    Spotkanie z poetą

    November 7th, 2001

    SŁUPSK. Trzecią i wydaje się najważniejszą książkę w swoim dorobku – “Gwiazdobloki” promować będzie w najbliższy piątek autor – twórca ze Słupska, Bartosz Muszyński.

    Prezentacja odbędzie się w słupskiej herbaciarni w Spichlerzu Richtera. Początek o godz. 17.30. Na plakatach zapowiadających spotkanie widnieje napis – “Jeden z najlepiej zapowiadających się twórców pokolenia Y”.

    Autor sam wymyślił slogan reklamujący jego dorobek. Na miejscu będzie można zakupić i najnowszą pozycję wydaną przez jedno z krakowskich wydawnictw, i dwie wcześniejsze “Kajmany” i “Języki obce”. Oprócz tego oczywiście napić się herbaty.
    Muszyński pochodzi z Lęborka, mieszka w Słupsku, jest absolwentem Collegu Języka Angielskiego.

    Jego nazwisko pojawia się często przy omówieniach współczesnej polskiej poezji, obok m.in. jeszcze bardziej znanych, Marcina Świetlickiego, Jacka Podsiadły czy Wojciecha Wencla. Biogram Muszyńskiego znalazł się także w legendarnej już dzisiaj pozycji – wyroczni nowej literatury, “Słownik pisarzy polskich urodzonych po 1960 roku”.

    Autor artykułu: res