Rozmowa z Haliną Gesse, prezesem Zarządu Oddziału Okręgowego TPD w Słupsku


- W związku z wynikami kontroli, podczas której Urząd Miejski sprawdzał sposób wydatkowania dotacji celowej na prowadzenie ognisk opiekuńczo-wychowawczych, nałożono na zarząd sporo sankcji. Jakich?

- We wrześniu zablokowano środki na funkcjonowanie świetlic terapeutycznych. Zgodnie z ustawę, przez 3 lata nie dostaniemy dotacji na prowadzenie dwóch ognisk opiekuńczo-wychowawczych w Słupsku. Musimy również spłacić 121 tys. zł karnych odsetek za niewłaściwie wydane kwoty z dotacji. To dla nas przeogromna suma i dlatego borykamy się z wielkimi trudnościami. Mimo kłopotów, odsetki musimy spłacić, dlatego na ostatnim posiedzeniu prezydium zarządu oddziału opracowaliśmy program naprawczy.

- Czy miejskie ogniska mimo braku dotacji wznowią działalność po feriach?
- W tym tygodniu wznowiły półkolonie i będą działać po feriach. Będziemy ich bronić do krwi ostatniej, bowiem prowadziliśmy je przez wiele lat. Myślę, że uda nam się wypertraktować z Zarządem Miasta dalsze prowadzenie ognisk i że znajdziemy możliwości, aby zorganizować opiekę nad dziećmi. Od kilku dni prowadzę rozmowy z ratuszem. Spotkałam się z wiceprezydentem Zbigniewem Rychłym, mam zapowiedź spotkania z Zarządem Miasta. Czy uda się złagodzić sankcje? Nie wiem, ale mam nadzieję. Na pewno będziemy prosili o rozłożenie na raty spłaty karnych odsetek.

- Jaka jest sytuacja finansowa zarzÄ…du?
- Bardzo trudna. Mamy ograniczone Å›rodki na zapÅ‚atÄ™ rachunków. Zbliża siÄ™ czas wypÅ‚aty “trzynastek” dla pracowników ognisk. MyÅ›lÄ™ jednak, że wybrniemy z kÅ‚opotów. JeÅ›li nie bÄ™dzie pieniÄ™dzy, przy prowadzeniu ognisk bÄ™dziemy siÄ™ posiÅ‚kować wolontariuszami.

Autor artykułu: Roma Linke

Comments are closed.